Zabili mi kota szuje jedne. Nie chcę nikogo obrażać, ale jak tak można...czasami próbuję zrozumieć ludzi, ale naprawdę nie dam rady. Szczerze to nie chcę ich rozumieć, co bym miała w głowie myśląc ich myślami. Nie chcę taka być i wiem, że nie będę.
Brakuje mi czegoś. Mam w sobie taką pustkę, którą nie wiem czym wypełnić. Jestem szczęśliwa, no ale właśnie chyba nie do końca skoro teraz siedzę w swoim pokoju i czuję się obco, źle...
Już kolejny raz doszłam do wniosku jak uwielbiam robić zdjęcia, jakie to wspaniałe, że przynajmniej w połowie możesz na nich zatrzymać miejsca, promyki słońca, ludzi, wszystko co się dzieje wokół nas, co istnieje na tym świecie, uczucia z nimi związane są czymś wspaniałym.
Może ta pustka jest spowodowana tym, że przeglądam zdjęcia z podróży, z moich kochanych gór, widzę ludzi, za którymi cholernie tęsknie. I zadaję sobie pytanie: dlaczego jestem teraz sama w tym pokoju? Dlaczego nie mogę być teraz w innym miejscu, zdobywać szczytu, zwiedzać, doznawać?
To tęsknota za czymś co nieznane i to mnie bardzo męczy.
Może to właśnie o to chodzi, o te zadane pytanie na które nie można odpowiedzieć? Życie trzeba przeżywać jak najmocniej się da.
Moja kolejna podróż już za 17 dni, dam radę. Jestem spragniona, ale dam radę :)
Wyżej zdjęcia ze zdobytego Okrąglika. W sobotę obchodziłam swoje 19 wiosen, po czym poszłam spać o 6 rano :) Po godzinie zostałam obudzona i w Bieszczady? Nigdy bym nie odmówiła! Biegłam na szczyt, mam świadków.
W podróży najważniejsza jest droga, nie jej cel.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz