music

sobota, 13 czerwca 2015

Bieszczady

Zabili mi kota szuje jedne. Nie chcę nikogo obrażać, ale jak tak można...czasami próbuję zrozumieć ludzi, ale naprawdę nie dam rady. Szczerze to nie chcę ich rozumieć, co bym miała w głowie myśląc ich myślami. Nie chcę taka być i wiem, że nie będę.

Brakuje mi czegoś. Mam w sobie taką pustkę, którą nie wiem czym wypełnić. Jestem szczęśliwa, no ale właśnie chyba nie do końca skoro teraz siedzę w swoim pokoju i czuję się obco, źle...
Już kolejny raz doszłam do wniosku jak uwielbiam robić zdjęcia, jakie to wspaniałe, że przynajmniej w połowie możesz na nich zatrzymać miejsca, promyki słońca, ludzi, wszystko co się dzieje wokół nas, co istnieje na tym świecie, uczucia z nimi związane są czymś wspaniałym.

Może ta pustka jest spowodowana tym, że przeglądam zdjęcia z podróży, z moich kochanych gór, widzę ludzi, za którymi cholernie tęsknie. I zadaję sobie pytanie: dlaczego jestem teraz sama w tym pokoju? Dlaczego nie mogę być teraz w innym miejscu, zdobywać szczytu, zwiedzać, doznawać?
To tęsknota za czymś co nieznane i to mnie bardzo męczy.
Może to właśnie o to chodzi, o te zadane pytanie na które nie można odpowiedzieć? Życie trzeba przeżywać jak najmocniej się da.
Moja kolejna podróż już za 17 dni, dam radę. Jestem spragniona, ale dam radę :)




Wyżej zdjęcia ze zdobytego Okrąglika. W sobotę obchodziłam swoje 19 wiosen, po czym poszłam spać o 6 rano :) Po godzinie zostałam obudzona i w Bieszczady? Nigdy bym nie odmówiła! Biegłam na szczyt, mam świadków.
W podróży najważniejsza jest droga, nie jej cel.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz