music

czwartek, 25 czerwca 2015

śpiesz się!

Po dzisiejszym treningu padałam na twarz, dosłownie. Trochę się skatowałyśmy, ale odwiedziła nas Magda....aaaaa!!!! :D W końcu sobie pogadałyśmy, a trochę się nie widziałyśmy :) Także jestem bardzo szczęśliwa po tym spotkaniu.
W domu jeden wielki bieg, do tego w sobotę tata wyprawia imprezę w okazji awansu w pracy i trzeba wszystko przygotować, a następnie zawieźć do leśniczówki. Myślę, że dziś spakuję już trochę rzeczy, bo w najbliższym czasie nie znajdę na to czasu.
No a o 16 w końcu idę z wynikami badań do lekarza, tak W KOŃCU....bo odwlekałam to jak mogę. Ale przyszedł czas na to żebym się dowiedziała co to mi dolega, zresztą moje kolano się odezwało więc muszę poprosić o wypisanie recepty na tabletki :>

Jak to powiedział Grubson "śpiesz się powoli". W ogóle...Grubson, uwielbiam. Dzięki Dawidowi mam płytkę ze specjalną dedykacją, no ale tak czy tak byłam na koncercie i bawiłam się zajebiście :)
Trochę to temu było, ale wspomnienia zawsze pozostaną :)








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz