Niektórzy moi znajomi dodają zdjęcia z Tatr, a mnie aż zżera z zazdrości :( Ech...tak bardzo bym chciała pochodzić po górach, tęsknie! Tak...jeśli się coś kocha, to się bardzo tęskni. Najbardziej za tym, że wstajemy rano, jemy śniadanie, ubieramy się i idziemy w góry. I nic więcej nas nie obchodzi. Tylko ja, góry, droga, natura. Wspaniałe uczucie! I to właśnie do niego chciałabym powracać codziennie. No cóż, teraz już nie pakuję kurtek, bluz, długich spodni, butów w góry i kijków. Tylko sukienki, spodenki, stroje kąpielowe itp. To też mnie cieszy, trochę się stresuję podróżą. Czy wszystko będzie dobrze, czy wszystko zabiorę. 1,5 miesiąca to nie tak mało... :) A lubię wszystko mnie pod ręką. Idę za myślą, będzie dobrze! :) I tak musi być.
Powracając do gór, chcę Wam pokazać ekipę "dresiarzy" - tak zostaliśmy nazwami w Zakopanem przez ludzi z hotelu. Uwielbiałam i zapewne dalej uwielbiam spędzać z tymi ludźmi czas. Szkoda, że to już się nie powtórzy. Wspomnienia i zdjęcia to piękna rzecz, będę to powtarzała do końca moich dni. To jedyna darmowa rzecz i najwspanialsza, która jest zachowana w sercu, a tylko to się liczy. Bo co do tego mają rzeczy materialne? Kompletnie NIC.





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz