Kto wymyślił noc? Moje są zazwyczaj bezsenne, szczególnie ostatnimi latami się to jakoś nasiliło i nie mogę znaleźć złotego środka. W sumie nie chcę narzekać, bo tylko czasem mi to przeszkadza, kiedy już naprawdę chciałabym się wyspać, aczkolwiek opcja 4h mi pasuje, jestem wtedy rześka jak nigdy! :)
Niestety ostatnim czasem wiele się dzieje, kurde..powinnam napisać stety. Jest wspaniale, naprawdę! No ale (tu mogę wtrącić) "niestety" niektórzy nie rozumieją pewnych spraw, nie potrafią zrozumieć mnie i tego co chcę wnieść w swoje życie, co mnie bardzo boli i sprawia, że chodzę jeszcze bardziej zestresowana. Tak, pierwszy raz chodzę spięta, na stresie i w ogóle nie potrafię się z nikim dogadać. Wiele razy zawiodłam się na bliskich i wiem, że jeśli sama czegoś nie zrobię, nie dopieszczę pewnej rzeczy, wyjazdu to nikt tego za mnie nie zrobi. A mam tego teraz naprawdę dużo....dlatego dziękuję, że istnieje noc. Jesteś mi zbawieniem, i spokojem przede wszystkim.
Moja OHANA <3

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz