music

poniedziałek, 8 czerwca 2015

Zakopane'14

Ja jeszcze myślami jestem w Tatrach i raczej prędko się to nie zmieni...nawet dziś znalazłam piękny cytat "I w końcu musisz odejść z miejsca, gdzie czułeś się najlepiej. Musisz zostawić coś czego już nigdy niczym nie zastąpisz."
W sobotę zrobiłyśmy z Kaśką przepiękny szlak, nie był on przypadkowy. Gdy byłam pierwszy raz w Zakopanem pamiętam urywki, te najpiękniejsze...zresztą jak zawsze chodzę głową wysoko w chmurach :) No więc parę lat po tym, rok temu w październiku poszłam tą samą trasą i..się w niej na nowo zakochałam. Tak zatęskniłam, że od razu powiedziałam Kaśce którym szlakiem idziemy i już w sobotę maszerowałyśmy. Katarzyna też bardzo doceniła i raz po raz wzdychała jak pięknie. Ciesze się, że przyczyniłam się do kolejnej miłości hahaha :D

Nie ma co porównywać dwóch wyjazdów. Całkiem inna pogoda, inne widoki, inni ludzie, inne doświadczenia, uczucia, emocje. Zawsze wracam z czym innym w sercu, więc nie mogłabym równać ze sobą żadnego szlaku.

A wtedy było trochę zimowo :)





Siklawa :)


Dolina Pięciu Stawów :)




Dlaczego pokochałam tak bardzo Dolinę Pięciu Stawów? Bo można tam dotknąć nieba :) To najpiękniejsze zdjęcie Tatr :)


W drodze powrotnej....




 A że na szlaku było bardzo mało osób, trafiliśmy do magicznego miejsca, w którym było słychać bicie swojego serca. Kompletna pustka, cisza, magia...


Zdjęcia to coś cudownego. Czuję się jakbym była teraz w tym miejscu :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz